"PLAC ZAWISZY CZARNEGO"



Wiersz Jana Janiczka





Plac Artura Zawiszy na fotografii lotniczej z roku 1939. U dołu po prawej widoczne rogatki Jerozolimskie, rozebrane w 1942. Skwer na ul. Raszyńskiej przeorany rowami przeciwlotniczymi. Ulicą Grójecką wjeżdża na plac oddział kawalerii.





Jan Janiczek (1898 -1944), urzędnik bankowy i dziennikarz, piewca tragicznego warszawskiego Września 1939, znany przede wszystkim jako autor wiersza "Ulica Opaczewska", jeden ze swoich utworów - "Plac Zawiszy Czarnego" - poświęcił placowi Artura Zawiszy w Warszawie. Podobnie jak większość Polaków, nazwę tę błędnie kojarzył z postacią Zawiszy Czarnego, uczestnika bitwy pod Grunwaldem, a nie z rzeczywistym patronem, Arturem Zawiszą (1809-1833), kapitanem armii polskiej podczas powstania listopadowego, masonem, kawalerem orderu Virtuti Militari, straconym na szubienicy przez Rosjan przy rogatkach Jerozolimskich.


-----"Plac Zawiszy Czarnego", wraz z pozostałymi utworami cyklu "Warszawa wrześniowa", stworzonymi na przełomie lat 1939 i 1940, Jan Janiczek opublikował w własnym sumptem w 1941 r. w konspiracyjnym wydawnictwie "Antologia poezji współczesnej", ukrywając się pod pseudonimem świadek. W 1942 roku broszura ta została przedrukowana w Glasgow, a poszczególne wiersze zawarte w niej jeszcze podczas wojny przedrukowywała prasa emigracyjna.





PLAC ZAWISZY CZARNEGO


Na Placu Zawiszy Czarnego, symbolu honoru rycerza,

Tuż obok armaty gotowej karabin gurt kulek wyszczerza.


Z armatą, wpuszczoną w głąb ziemi, okopem Plac cały rozdarty,

Plac cały Zawiszy Czarnego śmiertelne rozstawił już warty.


Plac cały Zawiszy Czarnego niezłomnie trwa dniami, nocami,

Obrzucan bombami codziennie, codziennie usłany trupami.


Codziennie usiany grobami wśród skąpej na skwerku zieleni,

Na lufy armatniej widoku, w krwi młodej, gorącej czerwieni ...


Choć z niebios wciąż piekło nadlata, choć z niebios bombami rzucają,

Na Placu Zawiszy Czarnego honoru wciąż bronią, nie dają!


A niebo się z piekłem sprzymierza, a piekło się z niebem zbratało,

Na placu Zawiszy Czarnego znów czyjeś bić serce przestało.


Na Placu Zawiszy Czarnego, na Placu Czarnego Zawiszy,

Rycerza jak mur niezłomnego, wiatr do snu dziś groby kołysze ...