Autor poniższego artykułu, kpt. mar. Karol Taube (1888-1940), kawaler Orderu Virtuti Militari i ofiara zbrodni katyńskiej,

służył w flotylli wiślanej podczas wojny polsko-bolszewickiej. Prezentowany tu tekst napisał w roku 1930.







FLOTYLLA W OBRONIE WISŁY W 1920 R.
kpt. mar. Karol Taube



Flotylla wiślana powstała w 1918 roku zaraz po rozbrojeniu okupantów. Składała się ona z kilku maleńkich statków i motorówek uzbrojonych w karabiny maszynowe oraz działka 37 mm. Nie mając jednak, sama przez się żadnego znaczenia bojowego i nie mogąc dostarczyć silnych jednostek liniowych, operujących na Polesiu flotylli pińskiej, z powodu fatalnego stanu Kanału Królewskiego - nie rozwijała się wcale, chociaż tabor Wisły był dość bogaty.


Dopiero ofensywa sowiecka w sierpniu 1920 roku wysuwa Flotyllę Wiślaną na arenę bojową. Przyjąwszy w swój skład personalny załogę flotylli pińskiej, flotylla wiślana wstępuje w okres gorączkowej organizacji. Departament dla spraw morskich dąży przede wszystkim do zorganizowania jak największej siły bojowej, by móc dobrze obsadzić Wisłę.


Warsztaty portu wojennego w Modlinie, gdzie była baza operacyjna flotylli, pracowały dzień i noc, szybko upancerzając oraz uzbrajając zarekwirowane holowniki i inne statki. Przeto w końcu pierwszej połowy sierpnia są już gotowe do boju 4 statki opancerzone: SOBIESKI - 2 działa 75 mm, 4 k.m., BATORY - 2 działa 75 mm, 5 k.m., MINISTER - 2 działa 75 mm, 4 k.m., WAWEL - 2 działa 80 mm, 4 k.m. i kilka motorówk uzbrojonych w karabiny maszynowe i działka 37 mm.


Flotylla wiślana została podporządkowana operacyjnie d-cy 5. armii gen. Sikorskiemu.


Sowiecka armia szybko zbliżała sie ku Wiśle, zajmując na przedpolu 5. armii Nasielsk, Sierpc, zagrażając mostom pod Wyszogrodem, Płockiem i Włocławkiem.


14 sierpnia 5. armia przechodzi do natarcia. Łącznie z tym gros sił flotylli wiślanej 3 statki oraz 6 motorówek zostają przydzielone do grupy generała Osikowskiego, której zadanie jest obrona przepraw przez Wisłę od Wyszogrodu do Włocławka.


D-ca flotylli wiślanej dyryguje 19 sierpnia statek opancerzony SOBIESKI w górę Wisły, zaś statki BATORY, MINISTER, WAWEL oraz motorówki do Płocka. Parę dni przedtem zostały wysłane uzbrojone statki MONIUSZKO, NEPTUN do Torunia. Pierwsze spotkanie flotylli wiślanej z nieprzyjacielem miało miejsce 14 sierpnia.


Opancerzony statek SOBIESKI patrolując Wisłę w rejonie Góra Kalwaria, kilkakrotnie rozpędził swym ogniem oddziały bolszewickie zbierające się na brzegu w celu przeprawy.


Dnia 15 sierpnia statek wojenny MONIUSZKO stacza śmiertelny bój z oddziałem nieprzyjaciela przeprawiającym się pod Bobrownikami. D-ca statku ppor. marynarki Jerzy Pieszkański, zostaje zabity, większość załogi ranna. Statek podziurawiony kulami osiadł na mieliźnie.


16 sierpnia statek uzbrojony NEPTUN zmusza ogniem swych karabinów maszynowych do odwrotu oddział nieprzyjacielski przeprawiający się w rejonie Bobrownik na zachodni brzeg. Tego samego dnia oddział flotylli wiślanej w składzie BATOREGO, WAWELU oraz motorówek 3, 6 i 15 stacza bój z kozakami zajmującymi Dobrzyń, zmuszając ich do opuszczenia miasta.


Najważniejszym wszakże epizodem w działaniach flotylli były walki stoczone w obronie Płocka.


18 sierpnia o świcie opancerzone statki WAWEL, BATORY oraz dwie motorówki, 3 i 15, poszły na patrol do Dobrzynia, zaś MINISTER i motorówka 15 odeszły w górę Wisły. Nie stwierdziwszy nieprzyjaciela w rejonie Wyszogrodu, drugi oddział flotylli wrócił na 12 godzinę do Płocka. Po nawiązaniu łączności z dowództwem grupy dowiedziano się, że część garnizonu Płocka została wysłana na wypad pod Bielsk. Koło godziny 14-ej rozległy się naraz strzały armatnie, a po pewnym czasie gęste strzały karabinów maszynowych i ręcznych od północnej strony miasta. Po chwila d-ca oddz. bojowego flotylli otrzymał rozkaz zaatakowania wąwozu, znajdującego się pod miastem, gdzie usadowiła się nieprzyjacielska piechota. Pociski zaczęła się rwać już w pobliżu mostu, gdzie stał MINISTER ładując węgiel.


Motorówka Nr 15 wyszła na środek rzeki i poczęła się zbliżać do wąwozu. Tyraliera bolszewicka była dobrze widoczna. Piętnastka otworzyła silny ogień z dwóch swoich karabinów maszynowych oraz armatki 37 mm. W tej samej chwili bateria nieprzyjacielska, stojąca na wzgórzu po drugiej stronie wąwozu poczęła ostrzeliwać motorówkę. Lecz tu MINISTER stanął w obronie swojej towarzyszki, kierując ogień swych dział na otwartą pozycję baterii nieprzyjacielskiej. Bateria umilkła, MINISTER i piętnastka ostrzeliwane z karabinów maszynowych i ręcznych manewrują ostrzeliwując wciąż wąwóz. Lecz oto znowu odezwała się bateria bolszewicka, lecz z innej zakrytej pozycji, w rejonie wzgórza. Fontanny mułu i wody wytrysły z rzeki. Ogień jest coraz bardziej celny. Kilka fontann wytrysło tuż koło burty MINISTRA. Statek cofa się za most gdzie manewrując dalej prowadzi pojedynek z baterią bolszewicką.


Na wzgórzu od południowej strony miasta pokazała się kawaleria bolszewicka. MINISTER z drugiego działa przywitał zbliżających się kozaków, zmuszając ich do ucieczki. Będąc jednak zupełnie odkrytym wycofuje się o jaki kilometr za most, gdzie staje przy brzegu zalesionym i nadal ostrzeliwuje okolice wzgórza od strony północnej Płocka, skąd wciąż praży rzekę nieprzyjacielska bateria.


Tymczasem bolszewicy zajęli północną część miasta. Jakiś oddział zająwszy stanowisko w rejonie klasztoru mariawickiego bierze pod silny obstrzał motorówkę. Deszcz kul uderzył w wodę przed dziobem. Piętnastka rzuciła się całą mocą w tył chowając się pod most. W tej chwili na moście pokazała się bateria konnej artylerii, zdarzająca na zachodni brzeg rzeki. Karabin maszynowy bolszewicki bije po moście. Piętnastka całą mocą rzuca się naprzód, biorąc pod obstrzał swych karabinów maszynowych ogrodzenie klasztoru, pod którym spostrzeżono nieprzyjacielski karabin maszynowy, po chwili obraca się rufą i wspomaga gęstym ogniem działka działanie swoich karabinów maszynowych. Jeden z pocisków rozbija gniazdo karabinu maszynowego. Ucichło zajadłe terkotanie, tylko bateria wciąż maltretuje Wisłę. Lecz oto odezwały się karabiny ręczne nad brzegiem rzeki w rejonie sądu. Nieprzyjaciel widocznie zbliża się brzegiem do mostu. Motorówka znowu przyczaiła się pod mostem obserwując pilnie brzeg, po kilku minutach przypływa i bierze pod obstrzał swych karabinów maszynowych i armatki wybrzeże w rejonie sądu, skąd była ostrzeliwana z karabinów ręcznych.


W tej chwili w dole rzeki pokazał się BATORY i WAWEL. Statki zbliżyły się do mostu całą szybkością. Piętnastka chcąc nawiązać łączność ze statkami, stara się przedrzeć przez ogień zaporowy artyleryjski oraz karabinów maszynowych, ustawionych na brzegu rzeki od strony północnej klasztoru, w pobliżu zbiornika nafty, lecz nie mając żadnego zabezpieczenia od kul, tego dokonać nie może. Statki zbliżają się szybko, ostrzeliwując wzgórze. BATORY otrzymuje postrzał granatem, który niszczy dziobowe działo zabijając artylerzystę Nitkę, następnie trafia w mostek kapitański, zabijając marynarza Krawczyńskiego, Jóźwiaka, Kondrackiego. D-ca statku sam ujął za ster i widząc, że statek zaczyna tonąć skierowuje go ku brzegowi zachodniemu. Następne pociski niszczą urządzenia sterowe, lecz statek jest już przy brzegu.


WAWEL który już dotarł do motorówki, skierował ogień swych dział na brzeg północnej części miasta.


MINISTER ostrzeliwuje wciąż baterię, to też znowu zmienia pozycję i strzały się rozlegają gdzieś na północy we wschodniej części miasta.


Po moście przebiegają ku miastu oddziały piechoty. W centrum miasta bój coraz gorętszy. Za to nieprzyjaciel zostawia rzekę w spokoju. MINISTER odchodzi w górę rzeki, obrawszy stanowisko, skąd dobrze może ostrzeliwać most zarzuca kotwicę WAWEL z rannymi odszedł do Modlina. Tymczasem na wzgórzu od południowej strony miasta pokazała się znowu nieprzyjacielska kawaleria. Piętnastka wycofuje się za most i obserwuje nieprzyjaciela, po chwili przystaje przy brzegu, aby zabrać oddziały cofającej się piechoty i przewieźć na brzeg zachodni. Kozacy ujrzawszy motorówkę przy brzegu rzucili się galopem ku niej, lecz ostrzeliwani z karabinów maszynowych w popłochu się wycofali. Nastał zmrok, motorówka przystanęła przy MINISTRZE.


Bojem 18 sierpnia pod Płockiem flotylla wiślana zakończyła swoje działania.